*Rok później*
Ostatnie przemówienie
dyrektora.. Okrzyki szczęśliwych uczniów.. Pożegnanie z
koleżankami z klasy.. Tak właśnie zaczynają się moje każde
wakacje..W tym roku jadę na obóz językowy do.. no właśnie. Londyn. Miasto, z którym łączy się wiele wspomnień, o których chciałabym zapomnieć a jednak - pokochałam to miejsce. Razem z Moniką zamierzamy odprężyć się po całym roku nauki i razem spędzić czas.
Po spakowaniu walizek do autokaru ruszyliśmy w długą podróż. Będąc na miejscu spotkaliśmy 'naszą' rodzinę. Wydawali się być mili. To w końcu z nimi miałyśmy spędzić cały obóz. Po zapoznaniu się z pokojami ruszyłyśmy na dalsze zwiedzanie domu. Głodne zatrzymałyśmy się w kuchni gdzie Jenna- nasza opiekunka przygotowywała kolację.
Po zjedzonym posiłku odpoczęłyśmy chwilkę słuchając nowej płyty 1D. Mimo wydarzeń z przed roku nadal byłam Directionerką, a chłopcy pełnili dużą i ważną rolę w moim życiu. Było po godzinie 22. I mimo, że miałyśmy jasno zabronione, że nie wolno nam wychodzić poza teren domu bez opiekuna nie mogłyśmy odmówić sobie takiej okazji. Okazji ponownego zobaczenia nocnej panoramy Londynu. Wyjście z budynku (oczywiście przez okno) nie sprawiło nam trudu - nasz pokój znajdował się na 1 piętrze. Nie minęło niecałe 5minut i już zwiedzałyśmy pobliską okolicę.
Idąc chodnikiem zobaczyłyśmy w oddali blaski fleszy. Zainteresowane tym widokiem podbiegłyśmy bliżej. Zobaczyłyśmy Paula. To mogło oznaczać tylko jedno. Moje serce zaczęło bić szybciej. Tylko kilka metrów dzieliło mnie od NIEGO. Zatrzymałam się na krawędzi.Monika próbując przepchać się przez tłum, doszła do swojego celu. Robiąc zdjęcie z Harrym wskazała na mnie abym podeszła. Zauważył mnie. Już chwile potem szeptał coś do Niall'a. Obróciłam się na pięcie, przyspieszyłam kroku i zaczęłam wracać do domu.
Chwile potem poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu. Wiedziałam,że to on. Spojrzałam w tył.
-Evlin. - powiedział
Nasze spojrzenia spotkały się. Staliśmy tak patrząc się na siebie przez kilkanaście sekund. Nic dziejące się wokół nas nie liczyło się. Zdawało się, że ludzie ucichli a czas zatrzymał. Byliśmy tylko my..
Mamy nadzieję, że spodobał Wam się ten rozdział. Dalszy ciąg dodamy już niedługo ;) xx
Ps. Ogromne podziękowania dla Zuzu która pomogła w pisaniu rozdziału!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz