wtorek, 20 listopada 2012

Rozdział II


*Tydzień pózniej*
Wiał lekki ,przyjemny wiatr. Szłam chodnikiem z Niall'em.  Byłam taka szczęśliwa ,że go poznałam. Znaliśmy się zaledwie tydzień ,lecz był dla mnie jak brat. Mocno się zżyliśmy przez te ostatnie chwile spędzone ze sobą. Nigdy nie miałam tak bliskiego przyjaciela ze strony przeciwnej. Chłopcy zazwyczaj mnie nie rozumieli. Zastanawiałam się gdzie mnie prowadzi.
- Gdzie idziemy? -zapytałam z lekką ciekawością
- Niespodzianka. - uśmiechną się - Chciałbym Ci coś pokazać.
- Czyli niczego się nie dowiem ? - zapytałam z nutką nadziei.
On nic nie powiedział ,tylko pociągną mnie w strone wielkiego budynku. Już kilka minut później staliśmy na dachu ogromnego wieżowca. Widok był piękny. Nocna panorama Londynu - coś niesamowitego. Światła pozapalane w domach ,na ulicy wyglądały zdumiewająco.
- Niall...  tu jest pięknie. Cieszę się ,że pokazałeś mi to miejsce - pocałowałam go w policzek ,a on zarumienił się i posłał mi ciepły uśmiech - Często tu przychodzisz ?
- Tak. Jest to w pewnym sensie moja odskocznia od życia codziennego. Rozumiesz?- kiwnęłam głową na znak ,że rozumiem. Staliśmy tak w ciszy i podziwialiśmy panoramę. Zrobiło mi się zimno ,a Niall to zauważył. Bez słowa objął mnie i uśmiechną się, odzwzajemniłam uśmiech. Staliśmy tak przez chwilę ,gdy nagle odszedł i powiedział ,że zaraz wróci. Wyszedł śmiejąc się ,w ręku miał 2 Latte Machiato. Dziwne ,że pamiętał jaki napój lubię.
-  Moje ulubione Latte ,dzięki
- Tak ,pamiętam ten dzień ,kiedy się poznalismy. Eee... Evlin no bo wiesz nigdy nie miałem takiej wspaniałej przyjaciółki i chciałem Ci powiedzieć ,że bardzo się cieszę ,że pomyliłem Cię z Amy. - Wybuchnęliśmy oboje śmiechem. Zrobiło mi się ciepło i miło.
- Ja też się cieszę ,nawet nie wiesz jak bardzo - uśmiechnęłam się.
Niall coś mówił ,lecz ja go nie słuchałam . Utonęłam w jego niebieskich tęczówkach. Myślałam nad tym co będzie potem. No właśnie potem ... Zrobiło mi się smutno. Wiedziałam ,że to jedno z jego ulubionych miejsc. Dlaczego mnie tu przyprowadził , dlaczego właśnie mnie? - to pytanie zadawałam sobie od momentu aż tu przyszliśmy. Niedługo wracam do Polski ,dokładnie za 3 dni. Jak ja mam mu to powiedzieć? Przecież przed chwilą powiedział mi ,że nigdy nie miał tak wspaniałej przyjaciółki i ,że sie cieszy. Przecież nie powiem mu tego. Nie moge tego zrobić...Najlepiej chyba będzie dla mnie i dla Niego jak zniknę z jego życia...
- Evlin ! Evlin! Ejj! Słyszysz mnie ? Coś się stało?
W tym momencie stchórzyłam i uciekłam... z płaczem. Niall'a zamurowało. Stał w tym samym miejscu i obserwował jak odbiegam. Usłyszałam tylko jego krzyki. Zjechałam windą i wybiegłam z budynku. Biegłam jak najszybciej do domu. Łzy spływały po mojej twarzy, ale nie przeszkadzało mi to. Miałam powód. Dobiegłam i otworzyłam drzwi mieszkania. Ciotki nie było w domu ,pracowała na nocną zmianę. Była lekarzem. Zostawiłam buty w korytarzu i poszłam do swojego pokoju. Starałam się już o tym nie myśleć ,teraz chciałam jak najszybciej wrócić do domu.Położyłam się i usnęłam.
 Te 2 dni minęły dość szybko ,Niall oczywiście próbował się ze mną skontaktować , dostawałam od niego dziesiątki wiadomości ,nie odbierałam jego telefonów. Postanowiłam, że po powrocie do Warszawy zmienię numer. Bałam się powiedzieć mu prawdę  ,że dzisiaj wracam do Polski . Chciałam aby dał mi spokój ... Resztę wakacji spędziłam z moją przyjaciółką ,która o niczym nie wiedziała i wolałam aby tak zostało..



Hej ;)  Jeśli czytacie naszego bloga to proszę dodawajcie się do obserwatorów i zostawiajcie komentarze. Dla was to nic wielkiego ,a dla nas bardzo wiele znaczy :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz